Strona Glówna
F.A.Q. Historia placówki
Regulamin
Rada Administracyjna
Personel Ambasady
Flota IKEF
Umowy
Spotkania
Dołącz do nas!
IKC Bortas
Strony o ST
Inne
Dodaj Link
Forum
Listy Dyskusyjne
Wyniki Ankiet
E-Mail


IV Spotkanie zalogi IKC Bortas 29.06.01


Sprawozdanie Vashar'a


Na pierwszym planie legendarne gwoździe, za nimi Vashar      W piątek 29 czerwca odbyło się kolejne, już IV spotkanie dzielnej załogi BortaSa. Jak zawsze w Warszawie i jak prawie zawsze w południe. Na spotkaniu mieli się zjawić: ChatI, Karolina, yIntar, K'Esar, Gorath i ja. Ostatecznie oprócz kapitana i mnie zjawiły się tylko dwie osoby: yIntar (Klingon) oraz niejaki Quort (Rrromulak)... W naszym punkcie zbiórki (wejście do Galerii Handlowej Metra Centrum) pojawiłem się około 11:40, kapitan kilka minut po mnie. No i czekaliśmy.. i czekaliśmy... :)

     Dopiero o 12:16 zjawili się wspomniani yIntar i Quort. Oni i ChatI to miłośnicy gier RPG, tak więc od razu zaczęły się rozmowy o Warhammerze i grach fantasy... Do 12:25 czekaliśmy aż ktoś przyjdzie... nikt nie przyszedł, tak więc o 12:26 ruszyliśmy na poszukiwanie świeżego niereplikowanego jedzenia. Jak zwykle wzięliśmy kurs na Burger Kinga. Po drodze dowiedziałem się, że naszego Burgera przemianowano na Klingon Forces Club (w skrócie KFC). Z klingońsko-wolkańsko-romulańską galanterią wkroczyliśmy do KFC i jak zawsze zasiedliśmy przy stoliku na górze. Na pierwszy front poszły karty CCG. Co prawda nie graliśmy ze względu na ograniczenia przestrzenne, ale zajęliśmy się przeglądem zbiorów Quorta i yIntara. Gdyby był z nami Gorath to pewnie znów by się śmiał z tych "kartoników" :) Nasza Dzielna Zaloga... a w tle wśród mgły obłokow dumny okręt IKC Bortas

     Potem przyszedł czas na wymianę płytek... i test klingońskich gwoździ. Legenda głosi, że owe gwoździe zrobione zostały przez samego Kahlessa, miały być sprawdzianem dla nowych oficerów. Wyniki były typowe dla Klingonów (około 1,5 godz... minuty ;)) i Romulan (minuta i pare sekund). Po niecałej godzinie wyruszyliśmy na podbój centrum miasta. Celem była znana dotychczas Chatiemu tajna baza okultystyczna (z różnymi fascynujšcymi książkami i innymi pomocami magicznymi). Podczas przemieszczania się po mieście zauważyłem ciekawy chód tyłem z jednoczesną rozmową - specjalność yIntara...). Oczywiście tradycyjnie odwiedziliśmy Empik, ale większych zakupów nie było... Około 15:00 znaleźliśmy się z powrotem przy metrze, skąd ChatI wraz z yIntarem i Quortem wybrali się do sklepu z figurkami (Warhammera chyba?), ja w tym już nie uczestniczyłem. Tak więc przy metrze nastšpiło oficjalne zakończenie spotkania. Równo o 15:10 omówiliśmy sprawę najbliższego terminu kolejnego spotkania i pożegnaliśmy się tradycyjnym Qapla`!